poniedziałek, 10 września 2012

Miętowe szpadki i warsztaty z Grzegorzem Łapanowskim.

 Delikatne mięso w połączeniu z miętą tworzą wspaniały duet.
 W oryginalnym przepise była jagnięcina, niestety nie mogłam jej nigdzie dostać i zastapiłam ją wołowiną.
Przyznaje się że nie przepadam za mięsem. Lubię wołowinę w gulaszach, polędwiczki wieprzowe i pierś z indyka pieczoną w całości. Mięso wolę jako dodatek niż danie główne.
Ale ten przepis od razu wpadł mi oko...



Miałam przyjemność brać udział w warsztatach kulinarnych, które prowadził Grzegorz Łapanowski.
Gotowaliśmy min.zupę rybną, risotto z pęczaka, sałatkę z pieczonych warzyw korzeniowych.
Warsztaty były bardzo udane, czas minął bardzo szybko. Ja oprócz dobrej zabawy nauczyłam się robić ghee czyli klarowane masło.Od tamtych warsztatów robie je regularnie. 

Przy okazji podpisywał swoją książkę "Smakuję". Jest w niej dużo o sezonowości warzyw i owoców.
Sporo przepisów jest mięsnych i są one takie,że mam ochote wypróbować.
Z interesujących przepisów jest np sushi gdzie zamiast ryżu jest kasza jęczmienna czy konfitura z czerwonej cebuli. Robiliśmy ją na warsztatach, pycha! Podawana była ona z kaszanką.
 Duet zdecydowanie sie obronił:)


 Miętowo-wołowe szpadki z sosem tzatziki
500 g mielonej wołowiny
1-2 ząbki czosnku
5 łyżek siekanej świeżej mięty pieprzowej
1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
pieprz,sól

Mięso łączymy ze składnikami, wyrabiamy i odstawiamy do lodówki.
Patyczki do szaszłyków moczymy w wodzie.
 Po ok. 30 min, wyciagamy z lodówki i formujemy je na patykach.
Grillujemy ze wszystkich stron.
Wspaniale smakują z sosem tzatziki.

Inspiracją był przepis z ksiązki Grzegorza Łapanowskiego "Smakuje".

1 komentarz:

  1. Widać, że warsztaty udane!
    A jedzenie na patyku zawsze mnie zachwyca, także w wersji mięsnej :)

    OdpowiedzUsuń