-Mamo, zrobimy naleśniki na śniadanie?
- Chyba na obiad?
- No dobra, niech będą na drugie śniadanie...
Negocjacje z 4-latkiem...
Moja Hania zakłada swój faruszek, chce już przygotować ciasto na naleśnki.
Co mam zrobić, uśmiecham się i sięgam po produkty :)
Idealne naleśniki muszą być dla mnie cieniutkie i delikatne.Lubię kiedy ciasto pachnie wanilią.
Przepis jest banalnie prosty, ważne tylko aby po jego zrobieniu ciasto odpoczęło.
W tym czasie błyskawicznie przygotowujemy nadzienie.
Proste a takie dobre:)
Naleśniki z bananem i czekoladą.
Ciasto:
150 g przesianej mąki
1 łyżeczka cukru pudru
2 rozmącone jajka
1 łyżeczka pasty waniliowej lub ekstraktu waniliowego
240 ml mleka
szczypta soli
Składniki wkładamy do melaksera i dokładnie miksujemy. Odstawiamy na 30 min aby odpoczęło.
Przed smażeniem dodajemy 2 łyżki oliwy do ciasta, mieszamy i smażymy.
Sos czekoladowy:
50 g gorzkiej czekolady o zawartosci 70% kakao
100 ml śmietanki kremówki
1/4 laski cynamonu
Na parze gotujemy śmietankę z laską cynamonu, gdy zacznie wrzeć zdejmujemy z ognia i dodajemy połamaną czekoladę. Mieszamy do rozpuszenia.Sos trzymamy w cieple.
Banany:
3 dojrzałe banany
1 łyżka brązowego cukru
1/2 łyżeczki cynamonu
2 łyżki klarowanego masła
W miseczce mieszamy cukier z cynamonem. Banany kroimy na cienkie plastry i wrzucamy je do miski z mieszanką cukrowo-cynamonową. Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy banany i chwile smażymy. Ważne aby zachowały swój kształt.
Naleśniki smarujemy ciepłą czekoladą, dodajemy banany i obsypujemy płatkami migdałów.
Do tego zestawu idealnie pasowałyby lody waniliowe.
Dla mnie na drugie śniadanie to trochę za dużo szczęścia. :)